Sklepy Wokulskiego

Właścicielem sklepu kolonialno – galanteryjno – mydlarskiego na Podwalu był Jan Mincel. Prowadził go wraz z dwoma synami Francem, który obsługiwał dział z towarami kolonialnymi oraz Janem obsługującym galanterię. W dziale mydlarskim pracował August Katz. W późniejszym czasie do pracy przyjęto Ignacego Rzeckiego. Około 1850 roku, kilka lat po śmierci Jana Mincla, bracia podzielili między sobą sklep: Franc został na Podwalu z towarami kolonialnymi, zaś Jan otworzył sklep na Krakowskim Przedmieściu z galanterią i mydłem. I to w tym sklepie na Krakowskim Przedmieściu pracował Rzecki i to ten sklep odziedziczył Wokulski po tym jak zmarła jego żona, wdowa po Janie Minclu, Małgorzata Pfeifer.

Sklep Jana Mincla na Podwalu wg ilustracji Hanny Balickiej-Fribes zaczerpnięta z książki Moniki Wareńskiej „Warszawskim szlakiem Prusa”

W XIX wieku na Krakowskim Przedmieściu sklepy znajdowały się głównie po nieparzystej stronie ulicy i ruch po tej stronie był większy. Dlatego też badacze „Lalki” sklep Wokulskiego lokują po tej właśnie stronie. Dowód na to daje nam sam Wokulski, kiedy wyszedł ze starego sklepu i idąc Krakowskim Przedmieściem „poczuł jakąś niewygodę; lecz dopiero zastanowiwszy się, osądził, że męczy go ciągłe ustępowanie z drogi; przeszedł więc na drugą stronę ulicy, gdzie ruch był mniejszy.”

Budynku, w którym mieścił się sklep należy szukać między pomnikiem Kopernika a Hotelem Europejskim, a to dlatego, że: „Znalazłszy się na ulicy Wokulski staną na chodniku, jakby namyślał się, dokąd iść? Nie ciągnęło go nic w żadną stronę. Dopiero gdy przypadkiem spojrzał w prawo, na swój nowowykończony sklep, przed którym już zatrzymywali się ludzie, odwrócił się ze wstrętem i poszedł w lewo.” „… poszedł więc na drugą stronę ulicy, gdzie ruch był mniejszy.” „… i skręcił na ulicę Karową.” Gdyby sklep mieścił się między Hotelem Europejskim a Kolumna Zygmunta to Wokulski chcąc dotrzeć na ul. Karową, po wyjściu ze sklepu, musiałby skręcić w prawo, przed przejściem na drugą stronę ulicy, ponieważ skręcając w lewo szedłby w kierunku Kolumny Zygmunta.

Na tym odcinku Krakowskiego Przedmieścia, między Pomnikiem Kopernika a Hotelem Europejskim, znajdowały się domu pod numerami od 1 do 11. Pod nr 1 stał budynek z jednej strony przylegający do Kościoła św. Krzyża, a z drugiej do kamienicy Zamoyskich, mieszczącej się już na Nowym Świecie, a to wyklucza ten budynek jako miejsce sklepu, gdyż wiemy, że oba sklepy (stary i nowy) mieścił się na Krakowskim Przedmieściu. W XIX wieku pod numerem 3 mieściło się Gimnazjum rosyjskie, później Gimnazjum im. św. Stanisława Kostki. Pod tym numerem jak i pod numerem 11 nie było nigdy lokali sklepowych. Wspomniany budynek nr 11 przeznaczony był na siedzibę rządową. Domy powyżej numeru 11 stały już poza linia ulicy Karowej, którą wyznaczono za jeden z punktów granicznych w odszukaniu sklepów Wokulskiego, dlatego nie należy się nimi zajmować. A zatem pozostały trzy numery domów: 5, 7 i 9, które są usytuowane między ul. Traugutta (dawniej hrabiego Berga), a ul. Królewską. Pod nr 5 mieścił się pałac Raczyńskich. Panna Izabela Łęcka jadąc powozem od Alei Ujazdowskich „Na Krakowskim już z daleka zobaczyła szyld z napisem: J. Minel i S. Wokulski, a o jeden dom bliżej nowy, jeszcze nie wykończony sklep, o pięciu oknach frontu z lustrzanymi szybami.” Gdyby sklep mieścił się pod nr 5, to panna Izabela nie mogłaby zobaczyć nowego sklepu „o jeden dom bliżej”, ponieważ w budynku gimnazjum, jak już było wspomniane, nie było miejsca na sklep. Wiemy także, że sklepy w budynku pod nr 5 liczyły co najwyżej po dwa okna wystawowe, a z powyższego cytatu wynika, że nowy sklep liczył tych okien pięć.

A zatem sklep J. Mincel i S. Wokulski mieścił się pod nr 9, a nowy sklep Wokulskiego pod nr 7. Budynek nr 7 zbudowano w latach 1851 – 52. Był to budynek o jedno piętro niższy od domu pod nr 9 i jedyny, który posiadał na tym odcinku Krakowskiego Przedmieścia pięć okien wystawienniczych. W czasach Bolesława Prusa w sąsiedztwie budynku, w którym pisarz ulokował sklepu Wokulskiego, mieściła się księgarnia Edwarda Wendego (1830 – 1914) – przeniesiona z ul. Senatorskiej w II poł. XIX wieku do kamienicy Beyera. Obok tej księgarni pod koniec XIX wieku istniał sklep galanteryjny – jak podaje Monika Wareńska w „Warszawskim szlakiem Prusa” – nie istniejący już w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Dokładnie pod numerem 7 w czasach Prusa mieściła się cukiernia Christiana Toura. Później kawiarnia Empire, a następnie restauracja Okocim.

„W początkach maja wprowadziliśmy się do nowego sklepu, który obejmuje pięć ogromnych salonów. W pierwszym pokoju na lewo mieszczą się same ruskie tkaniny, perkale, kretony, jedwabie i aksamity. Drugi pokój zajęty w połowie na drobiazgi do ubrania służące: kapelusze, kołnierzyki, krawaty, parasolki. W salonie frontowym najwykwintniejsza galanteria: brązy, majoliki, kryształy, kość słoniowa. Następny pokój, na prawo, lokuje zabawki, tudzież wyroby z drewna i metalów, a w ostatnim pokoju, na prawo, są towary z gumy i skóry.”

Część pomieszczenia, w którym znajdowały się „ruskie tkaniny”, przeznaczono na szatnię restauracji; w dziale „kapelusze i kołnierzyki” był bufet; w części z zabawkami było miejsce dla orkiestry. Drzwi, przez które wchodziła panna Izabela do sklepu, w latach międzywojennych należały do sklepu myśliwskiego firmy „J. Sosnowski”. Okno wystawiennicze sklepu myśliwskiego posiadało charakterystyczną mosiężną barierę, która ocalała z pożaru z 1944 roku, a którą usunięto ok. 1948 roku podczas gruntownej przebudowy, kiedy to z jednej szerokiej witryny zrobiono dwie wąskie. Dzisiaj są to okna sąsiadujące z budynkiem nr 5. Firma „J. Sosnowski” zajmowała także pomieszczenie dawnej kuchni Cukierni Toura, a gdzie Prus ulokował pokój Rzeckiego. W oknie tego pokoju znajdowała się charakterystyczna żelazna krata, którą kazał wstawić Wokulski. Po 1930 roku kratę wymieniono na bardziej elegancką.

Krata w oknie pokoju Rzeckiego, fotografia E. Kocha z 1936 r.

W mieszkaniu Rzeckiego w okresie międzywojennym mieściła się pracownia rusznikarska. W części salonu frontowego i dział z zabawkami, sklepu Wokulskiego, mieściły się wyroby ze srebra firmy „Bracia Hempel”. W drugiej części salonu frontowego i w dziale z towarami gumowymi znajdował się sklep z meblami artystycznymi firmy „Prószyński i Magnuski”.

Po roku 1944 z budynku nr 7 zostały tylko ruiny. W 1946 odbudowano część frontową od Krakowskiego Przedmieścia. Na parterze ulokowano księgarnię Państwowego Instytutu Wydawniczego. Kilka lat później z pomieszczeń PIW i kilku lokali prywatnych zbudowano Księgarnię Naukową Domu Książki, której z inicjatywy L. B. Grzeniewskiego 16 maja 1952 roku, nadano imię Bolesława Prusa. Księgarnia ta zajęła całą frontowa część parteru od domu nr 5 do bramy wjazdowej. Z trzech sklepów okresu międzywojnia oraz z lokalu firmy „Hiszpański”, do której należały dwa pierwsze okna licząc od bramy wjazdowej – utworzono ogromną salę z ośmioma oknami witrynowymi i osobnym wejściem.

Księgarnia Naukowa im. Bolesława Prusa, Krakowskie Przedmieście 7, fotografia Paweł Waszak, 2003 r.

Aby wkomponować w okna dzisiejszej księgarni sklep Wokulskiego, trzeba odliczyć 7 okien, zaczynając od domu nr 5 (bez dwu ostatnich od bramy). Liczba ta nie pokrywa się z tą podaną w powieści, ponieważ w latach 1951 – 52 dając nową elewację frontu przerobiono elewację parteru. Dzisiejsze dwa pierwsze okna – licząc od nr 5 – stanowiły dawniej jedno okno (tutaj była mosiężna bariera); następne okno – wąskie – było dawniej wejściem do sklepu Wokulskiego. Dalej budynek pozostał bez zmian.

 

Sklep Wokulskiego na Krakowskim Przedmieściu nr 7 wg ilustracji Hanny Balickiej-Fribes zaczerpnięta z książki Moniki Wareńskiej „Warszawskim szlakiem Prusa”

 

„Nowy sklep Wokulskiego”, fotomontaż J. Malarski, 1936 r.

Sklep J. Mincel i S. Wokulski należy umiejscowić w budynku nr 9, jako że znajdował się o jeden dom dalej od nowego sklepu. Miejsce to do roku 1861 zajmował pałac Mokranowskich, kiedy to Karol Beyer nabył pałac i w latach 1861 – 63 wybudował narożną kamienice z rotundę i dwa trzypiętrowe domy od ul. Królewskiej. Od roku 1878 kamienice należały do księcia Machwachowa. Podczas Powstania Warszawskiego kamienica została zburzona w czasie bombardowania, ruiny rozebrano w 1946 roku, a w latach 1948 – 49 zbudowano dom stojący ukośnie do Krakowskiego Przedmieścia, potocznie nazwany „domem kopniętym”.

Ulokowanie sklepów Wokulskiego w dzisiejszych realiach jest o tyle trudne, że wiele z zabudowy końca XIX wieku zostało zburzonych podczas bombardowań wojennych, albo bezmyślnie przebudowanych w czasach późniejszych. Ale dzięki zachowanym starym mapom i zdjęciom, oraz dzięki badaczom możemy dowiedzieć się gdzie znajdowały się sklepy Wokulskiego.

About these ads
Published in: on Kwiecień 17, 2012 at 7:20 pm  Comments (1)  
Tags: , , , ,

The URI to TrackBack this entry is: http://lalkaprusa.wordpress.com/2012/04/17/sklepy-wokulskiego/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

One CommentDodaj komentarz

  1. Jan Mincel wcale nie prowadził sklepu z dwoma synami – a z dwoma synowcami, czyli bratankami…


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: