Gazeta Świętojańska: Nadchodzi „Lalka”. Profesor Bachórz o arcydziele Prusa

Najwybitniejszym pruso- i lalkologiem w Polsce jest Józef Bachórz, profesor Uniwersytetu Gdańskiego . Oto, co napisał przed premierą spektaklu w Teatrze Muzycznym w Gdyni.

Photobucket

Chwila z „Lalką” Prusa

Józef Bachórz*

Kto w Lalce jest lalką? Któryś z pierwszych krytyków tej powieści orzekł, że jej tytuł odnosi się do bezdusznej arystokratki – panny Izabeli Łęckiej. Prus zaprotestował: lalką nie jest Łęcka, lecz lalka dziecinna, o której kradzież toczy się sprawa w sądzie. Werdykt Prusa nie uchylił jednak dociekania symboliki tytułu, zwłaszcza że motywów „lalkowych” jest w powieści więcej. Przecież stary subiekt Rzecki skrycie bawi się mechanicznymi zabawkami sklepowymi, melancholijnie rozmyślając nad bezradnością ludzi wobec fatalności życia. Na tym tle komentatorzy powieści czasem wspominają prastarą alegorię świata jako teatru marionetek: miałby to być klucz do filozofii Lalki, także do postaci Wokulskiego. „Najwięksi, najgenialniejsi, najlepsi – pisał w 1890 roku po ukazaniu się wydania książkowego powieści Kazimierz Ehrenberg – to tylko lalki ponakręcane jak gdyby na żart… I jedną z takich lalek, stanowiących igraszkę losu, jest bohater powieści…” Lalek więc w Lalce byłoby niemało.

Kariera tego utworu zaczęła się od kwaśnego jego przyjęcia przez większość krytyków. „Papież pozytywizmu” Aleksander Świętochowski stwierdzał, że Prus to felietonista i nowelista, który swoim humorem „łechce” gminne gusty (śmiech u nas w XIX wieku – czego dowodzą ataki na Fredrę – bywał podejrzany); „wymiatał rynsztoki, czyścił podwórza, karcił dorożkarzy”, chętnie przedstawiając prostaków i dzieci, a przy tym ma „bardzo krótki wzrok i podobno doznaje zawrotu głowy na wyżynach. Ta właściwość odbija się zadziwiająco w jego umyśle”. Lalkę źle rozplanował, chaos w niej nieznośny i brak jasnej idei, Wokulski zaś został pozlepiany z różnych składników, na dodatek źle przystających do siebie.

To fakt, że pozytywiści docenili w Lalce panoramę środowisk społecznych i bogatą galerię postaci (ponad 300 osób fikcyjnych, w tym 156 ponazywanych imieniem i nazwiskiem lub samym imieniem), ale w wielotomowych powieściach „zaludnienie” Lalki nie odbiegało od ówczesnej normy, podobnie jak nie odbiegał krótki czas akcji (półtora roku: od marca 1878 roku do października 1879 i parę wejść w przeszłość przez wspomnienia bohaterów). To jednak co współcześni uznawali za objaw chaosu, ujawnia się nam po latach jako misterna i nowatorska konstrukcja, która umożliwiła przekazanie głębokiej wiedzy o człowieku jako jednostce i sformułowanie refleksji o społeczeństwie polemicznej wobec uproszczeń polskiej tradycji romantycznej oraz wobec ujęć Sienkiewiczowskich.

Wbrew schematom literackim Prus wyposażył więc Wokulskiego, a w jakiejś mierze i inne postacie, we właściwości odbiegające od XIX-wiecznej naszej normy. Tej normy, która ustanawiała dla czytelnika wzorce moralne i ostrzeżenia ideowe. Lalka jest przeciwko figurom jednobarwnym – tu nie ma ani czarnych charakterów, ani kandydatów do kanonizacji (jak Skrzetuski czy Wołodyjowski w Trylogii) – są natomiast ludzie niepokojący i irytujący czytelnika swymi decyzjami. Także i fabuła miłosna w Lalce – acz Wokulski idealizuje ukochaną – stanowi dramatyczną opowieść dla dorosłych, a nie powiastkę dla dzieci. Zżymając się na zarzuty krytyki, Prus z naciskiem tłumaczył, że „Wokulski nie jest <>”, lecz typem często w życiu spotykanym, typem osobowości skomplikowanej jak u nas np. Mickiewicz, który „był poetą, a przy tym miał popędy wojskowe, polityczne i reformatorskie i <>”. Skupiły się w nim „siły organiczne” w wysokim natężeniu i sprawiły, że monomania miłosna nie sparaliżowała mu „ani rozumu, ani serca, ani woli”.

Tłumaczenie Prusa nie dotarło do doktrynerów jego czasu. Trzeba było lat, by przyszłość – „korektorka wieczna” (to formuła Norwida) – przyznała mu rację i dozwoliła czytelnikom w kreacji Wokulskiego dostrzec studium człowieka z bogatą biografią i bogatym życiem wewnętrznym, który poprzez miłość zderzył się z tajemnicą własnego serca i tragizmem egzystencji. I trzeba było nowych impulsów filozofii (np. egzystencjalizmu) i nowych szkół psychologii (w tym psychoanalizy), by docenić przenikliwość genialnego krótkowidza.

Lalka otwierała przed czytelnikiem horyzonty również i na bolesne polskie problemy. Prus nalegał, by taktować ją jako powieść o „rozkładzie” naszego społeczeństwa: „Rozkładem jest to, że ludzie dobrzy marnują się lub uciekają, a łotrom dzieje się dobrze. […] Że Ludzie niepospolici rozbijają się o tysiące przeszkód (Wokulski), że uczciwi nie mają energii (książę), że człowieka czynu gnębi powszechna nieufność i podejrzenia, itd.” Autor Lalki z szacunkiem mówi o poległych na polach bitew, nie schlebia jednak zwolennikom powstań i narodowych mitów mesjanistycznym. Bezlitośnie pokazuje, że klęski nie stanowią żadnego tytułu do chwały i wielkości. Lalka jest przeciw fanfaronadzie patriotycznej, obnoszeniu się z ranami i bliznami oraz przeciw oczekiwaniu wdzięczności świata za to, że cierpimy. Świat ceni społeczeństwa nie za cierpienia, lecz za użyteczność, za dobra materialne i duchowe i za udział w wymianie usług. Są w Warszawie Prusa polonizujący się Niemcy, jest przejazdem do Paryża milioner z Moskwy, są Żydzi, zdarzają się Anglicy. Racja ich współistnienia to właśnie wymiana usług. Językiem narracji i dialogów w Lalce jest naturalnie polski, ale Grossmutter w domu Minclów mówi tylko po niemiecku, rosyjski warto znać nie tylko jako mowę zaborcy, francuski słychać w naszych salonach, gdzie zresztą przydaje się i angielski. Słowem – jesteśmy w Polsce, ale i w Europie, w której – jak Suzin Wokulskiemu –.możemy się jeden drugiemu nawzajem przydawać, jeśli różnic nie będziemy stale zamieniać w walkę.

Po ukończeniu powieści Prus w jednym z felietonów tygodniowych zażartował sobie z kłopotów przy pisaniu i z przerw denerwujących publiczność: „Kto Lalkę przeżył – wiele przeżył”. Żart żartem, ale ze stanowiska dzisiejszego czytelnika jest w nim doza prawdy serio, bo Lalka należy ona do elity arcydzieł powieściowych, które mówią nam rzeczy warte posłuchania. Takich arcydzieł, jak Czerwone i czarne Stendhala, David Copperfield Dickensa, Pani Bovary Flauberta, Zbrodnia i kara Dostojewskiego, Anna Karenina Lwa Tołstoja czy Lord Jim Conrada. Nie jest przypadkiem, że ta bardzo polska powieść ostatnimi czasy przekracza polskie granice językowe. Za życia Prusa miała tylko dwa tłumaczenia na języki obce. Po II wojnie światowej przełożono ją na siedemnaście następnych, w tym w 2005 roku na chiński. „Przekładano” także na „języki” teatru i filmu, w tym i na „język” serialu telewizyjnego, a spektakl gdyński jest pierwszym „przekładem” na widowisko muzyczne.

Photobucket

*Profesor Józef Bachórz: ur. 1934; historyk literatury, edytor, pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego, członek Gdańskiego Towarzystwa Naukowego oraz zespołu redakcyjnego Gdańskich Zeszytów Humanistycznych, Zeszytów Naukowych Wydziału Humanistycznego UG oraz Rocznika Sopockiego. Od 1981 roku należy do komitetu redakcyjnego Dzieł Józefa Ignacego Kraszewskiego, a od 1990 – Rady Naukowej IBL. Autor wielu prac z dziedziny historii literatury XIX wieku – między innymi Poszukiwanie realizmu (1972) i Realizm bez „chmurnej jazdy”. Studium o powieściach Józefa Korzeniowskiego (1979). Współredaktor (wraz z Aliną Kowalczykową) Słownika literatury polskiej XIX wieku (1989). Opracował dla serii Biblioteki Narodowej Lalkę i Kroniki tygodniowe Bolesława Prusa oraz Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej. Młodym Polakom profesor jest znany jako autor podręcznika „Pozytywizm” (dotąd ukazało się osiem poszerzonych wydań). Marzy o krytycznej edycji „Faraona”; w swojej karierze wykształcił i wypromował ponad 230 magistrów i ośmiu doktorów.

źródło

Published in: on Wrzesień 15, 2011 at 10:16 am  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

The URI to TrackBack this entry is: https://lalkaprusa.wordpress.com/2011/09/15/gazeta-swietojanska-nadchodzi-lalka-profesor-bachorz-o-arcydziele-prusa/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: